Wartości – czyli co mnie motywuje do działania?

Motywacja wewnętrzna czy zewnętrzna.

WYBIERASZ SAM. ZAWSZE.

Idę w zgodzie ze sobą.

Buduję wokół siebie na tym co mam wewnątrz.

To co jest obok mnie (rezultat) jest tylko informacją. Sam wiem jak dużym wyzwaniem jest powiedzenie sobie PRAWDY. Mojej prawdy.

Prawdy, którą i tak odkrywamy tylko wewnątrz siebie i w tym samym czasie ją tłumimy lub wypieramy. To taki mechanizm obronny, bardzo skuteczny i działający dość krótko.

Po co? Po to, aby choćby na chwilkę poczuć się lepiej.

Możesz być spięty. Możesz się karcić negatywnymi emocjami i myślami. Możesz być dumny i czuć się lepszym od innych. To tylko chwilowe emocje.

Wartości są połączone z uczuciami. Uczucia są stabilne. Dają spokój. Ugruntowują.

Emocje zostały pomylone z UCZUCIAMI.

Skrajnie wychylające się emocje, jak na wahadle są pociągające i pożądane. One nie dadzą Ci stabilności mimo, że jak się tak wychylają to wydaje Ci się, że czujesz, że żyjesz. W pogoni za ekscytacją będziesz potrzebować ich coraz więcej oraz niejednokrotnie coraz silniejszych doznań.

Znasz to? Ze swojego życia, z obserwacji?

Jak funkcjonować? Czego się trzymać? Komu zaufać? Kto ma być moim autorytetem? Kto mi pomoże?

Zadawaj sobie ciągle jedno pytanie.

Co jest dla mnie WAŻNE?

Co jest dla mnie WAŻNE?

Co jest dla mnie WAŻNE?

Wielokrotnie odpowiedzi będą brzmiały tak samo.

Wielokrotnie usłyszysz cos nowego.

Trzymaj się tego BO TO PRAWDZIWY TY.

Wielu z nas na początku takiej pracy wypowiada zdania/hasła/sformułowania, które są zasłyszane/modne/popularne/pozornie atrakcyjne.

Dostanie się do sedna naszych odpowiedzi wymaga czasu/uważności oraz skupienia na sobie

W biegu i pędzie jest to bardzo trudne. Dlatego znajduj każdego dnia choć kilka minut bez zewnętrznych bodźców i wyciszając umysł, tak dobrze jak tylko potrafisz, zadawaj sobie pytanie: Co jest dla mnie WAŻNE?

Zapewniam: taka praca pozwoli Ci wejrzeć w siebie i tym samym przyniesie doskonałe rezultaty na zewnątrz.

Obszary do przemyślenia, do dalszej podróży w swoje życie prywatne i biznesowe to jedno i to samo. Zastanów się:

– czego najbardziej pragniesz,

– czego najbardziej się boisz i czego chcesz uniknąć.

To dwa główne źródła napędowe naszych wszystkich poczynań i decyzji.

I tu oczywiście pojawia się znów świat zewnętrzny i świat wewnętrzny. Z jakiegoś (często wizerunkowego) powodu znaczna część osób, które spotykam uznaje że motywacja wynikająca z unikania jest GORSZA, że w dzisiejszych czasach tylko pozytywne komunikaty i chęci osiągania są dobre.

Ostatnio odbywa się wiele eventów związanych z pozytywnym napędzaniem i motywowanie do działania. Przyznaje są to cudowne miejsca spotkań prowadzone przez wspaniałych i doświadczonych ludzi, którzy z całego serca dobrze życzą swoim słuchaczom.

Tylko co dzieje się w realnym świecie po powrocie z takiego spotkanie. Najczęściej przez kilka dni emocje są na bardzo wysokim poziomie – i to jest super. Jednak po kilku dniach zaczynają one opadać.

Z jakiego powodu?

Kontakt z realnymi relacjami – ludzie mówią (jeszcze gorzej jeśli nie mówią, tylko reagują): co Ci się stało? Ale jesteś nakręcony. Pociąga to ich. Wchodzą w tę energię i obserwują nieświadomie jak „DOSTRCZYCIEL” ją utrzymuje. Jeśli są one nadal na wysokim poziomie, to chętnie z nich korzystają, ale jeśli nieco opadają najczęściej poszukują innego równie mocno działającego źródła jak to wcześniej.

Utrzymywanie wysokiego potencjału energetycznego i motywacyjnego jest zatem wyzwaniem i sztuką. Sztuką równie ważną jak wiedza.

Poszukujesz zewnętrznych źródeł motywacji czy może szukasz motywacji WEWNĄTRZ SIEBIE do życia pełnią i osiągania swoich celów w biznesie?

Znalezienie odpowiedzi na te pytania wymaga trochę czasu. W każdym przypadku u każdej osoby jest to inny sposób docierania.

Bardzo często jest to praca zarówno przyjemna i podniecając jak i mozolna – coś na kształt SZUKANIEA SKARBU. Odnalezienie go zmienia wszystko. Już sam proces rozpoczęcia poszukiwań dla wielu osób bywa bardzo fascynujący. Niektórzy się przestraszają i wycofują, co tez na swój sposób jest w porządku.

Osoby, które idą w stronę szukania swego skarbu –  motywacji do działań, stają się bardziej uważne. Uważne na siebie, swoje reakcje, swoje zachowania, swoje przekonania i myśli. Uważne na wszystko co dostarczają im kontakty z innymi ludźmi. Maja więcej wiedzy na swój temat i więcej wiedzy na temat innych.

I tu pojawia się kolejne pytanie: Czy warto?

Bo z tej drogi nie ma powrotu. Nie da się tej wiedzy, doświadczeń, wrażliwości i uważności ODUCZYĆ.

A często będziesz wiedział i widział więcej niż większość ludzi. I będą to często informacje mało dla Ciebie przyjemne, przyjazne, korzystne.

Dlatego pojawia się kolejne pytanie. Czy warto?

Ale zanim odpowiemy sobie na nie, pojawia się jeszcze jedno.

Lepiej wiedzieć?

czy

Lepiej nie wiedzieć?

 

Wiedząc zawsze masz wybór. Nie wiedząc wyboru nie masz.

Nie wiedząc  nie musisz brać ODPOWIEDZIALNOŚCI – i to jest bezpieczniejsza opcja.

Wiedząc – SAM ponosisz odpowiedzialność za podjętą decyzję.

W ŻYCIU i BIZNESIE miewamy te same dylematy:

– jestem człowiekiem,

– jestem partnerem/mężem,

– jestem pracownikiem/współpracownikiem,

– jestem rodzicem,

– jestem szefem,

– jestem sąsiadem,

– jestem kolegą/przyjacielem,

– jestem klientem,

– jestem sprzedającym/handlowcem/doradcą,

JESTEM

 

Lepiej wiedzieć, co kieruje moimi działaniami czy lepiej tego nie wiedzieć?

Warto dowiadywać się co kieruje działaniami innych? Tak, na to zdanie łatwiej jest odpowiedzieć twierdząco. Wtedy mogę wykorzystać tę wiedzę i nią zarządzać, żeby osiągać w tej określonej relacji to czego chcę.

Narzędzia motywacyjne są tylko narzędziami, choć wiele osób, z którymi zaczynałem pracę robiło to intuicyjnie. Narzędzia, jak to narzędzia można wykorzystywać w dobrych i złych celach. Każdy sam decyduje i sam ponosi za to konsekwencje.

 

Jeśli jesteś gotowy to zapraszam do nauki motywacji i auto-motywacji, która znacznie zmieni większość twoich rezultatów i uprości drogę.


Ciąg dalszy możesz śledzić  w newsach na:

Facebooku:

– Sprzedawanie z duszą

– Anioły sprzedaży