Sprzedaż a manipulacja

Niedawno spotkałem się z tezą, że sprzedawanie to czysta manipulacja i wciskanie człowiekowi tego czego realnie nie potrzebuje. W biznesie nie ma czystych intencji.

Czasy, w których żyjemy są szczególne. Ogromny postęp technologiczny i ogromne tempo nowinek. Dziś nie jest wielkim kłopotem wyprodukowanie, wymyślenie produktu czy usługi. Konkurencja jest znacząca jakość produktów czy usług zbliżona. Pozostaje jeszcze możliwość regulacji cenami i sposoby oferowania czy reklamowania.

Działy reklamy i sprzedaży mają wyśrubowane wolumeny sprzedażowe i ogromne ciśnienie na ich realizację. Plany sprzedażowe rosną z roku na rok.

Wysycenie rynku postępuje – I jak tu sprzedawać uczciwie – mówią niektórzy. Znaczna część nic nie mówi tylko realizuje lub próbuje realizować.

O wartościach dziś też jest dość głośno, dużo na ten temat się mówi. Ale czy się ich przestrzega?

Każdy może lub mógłby wypowiadać się tylko o sobie. Jednak zazwyczaj łatwiej jest opowiadać o innych.

Jeśli zajmujesz się sprzedażą to z pewnością zależy Ci na tym, aby klienci kupowali to co im proponujesz. Wielokrotnie też spotkałeś  się z odmową chęci zakupu, była ona wyrażona albo wprost albo wręcz przeciwnie. To są momenty, w których odbieramy tę odmowe bardzo osobiście, emocjonalnie.

To takie ludzkie. A w biznesie, z którym pracuję słowo emocjonalnie jest jakoś pomijane, jakby było obcym tworem, czymś czego nie ma, co nie istnieje. Jednak warto podkreślić, że każdy z nas ma emocje. Kropka.

Moment odmowy to nic innego jak poczucie odrzucenia, to tak jakby wszystkie wsparcia i przeraowania psychologiczne porozsuwać na boki. A my nie chcemy być odrzucani. Dotyka to naszego poczucia własnej wartości. Godzi to w nasze nastawienie, postawę, sposób myślenia o sobie.

Mało kto w sposób świadomy nazywa te procesy w taki sposób. Są one ukrywane, bo są niewygodne i gdyby się do tego przyznać to tak, jakby świadomie pozwolić na to żeby otoczenie uznało mnie za słabeusza, który sobie nie radzi w życiu. Dlatego to skrywamy, wypieramy i udajemy, że nic się nie stało. A tak w ogóle to wszystkiemu winny jest klient, ponieważ był on … (tu wpisz coś co często myślisz na jego temat, gdy Ci odmówi).

Tu zaczyna się tak zwany wewnętrzny taniec z emocjami.

Ale w zasadzie jak to się ma do manipulacji? Już to łączę.

Jeśli (byłeś odrzucany) zdarzało Ci się, że klient nie kupował mówiąc to wprost lub nie, to dość szybko nauczyłeś się tzw. poszukiwania skuteczniejszych sposobów komunikacji z nim, aby zminimalizować ryzyko odrzucenia Ciebie i Twojej propozycji.

Jak to się może objawiać?

– Mówisz dużo.

– Mówisz dużo o swoim produkcie lub usłudze.

– Mówisz w taki sposób, aby nie dopuścić rozmówcy do dyskusji (głosu).

– Naciskasz.

– Przekonujesz.

– Mówisz nieco podniesionym głosem, jakbyś chciał zdominować rozmówcę.

– Albo mówisz cichutko jakbyś był ofiarą.

Takie nieświadome strategie. Może to znasz?

Jeśli wielokrotnie, po wcześniejszych porażkach, stosowałeś takie strategie, to Twój rozmówca dostał na poziomie nieświadomym informację (ten sprzedawca coś kombinuje, bo ewidentnie widać, że nie jest sobą). Bardzo jestem ciekaw czy to znasz. Ciekaw jestem, jak wchodziłeś w ten taniec, jakie były finalnie rezultaty sprzedażowe.

Boisz się pokazać kim jesteś. Jaki jesteś doskonały i niedoskonały w tym samym czasie. Może boisz się odkryć, bo znów dostaniesz w prezencie rozczarowanie i brak efektu. Może sam myślisz o sobie jestem niedoskonały. I tak się to kręci.

A w głębi siebie masz z pewnością chęć dogadywania się z ludźmi, chęć partnerskich rozmów w życiu i biznesie, chęć rozmowy z akceptacją i szacunkiem.

Jeśli nie zadbasz o to, by dać się zrozumieć i zrozumeć innych, to będziesz często posądzany o manipulację lub sam będziesz manipulowany.

Tylko traktowanie siebie i innych na równi daje czyste i klarowne przekazy.

Powiesz ok, tylko jak o to zadbać, jak wprowadzić to w życie i w biznes.

Jest na to sposób, bezpieczny i skuteczny. Każdego dnia po kawałeczku.

W pierwszym tygodniu zadbaj tylko o nazywanie relacji, w których bywasz.

Była to rozmowa partnerska czy nie?

Tylko tyle. To poruszy Twoją uważność.

W następnym tygodniu (lub wyznaczonym czasie) włącz świadomość już w trakcie trwania rozmowy – nazywaj.

W kolejnym czasie w sobie tylko znany i bezpieczny sposób dbaj o relację partnerską, w każdym momencie.

Ale żeby to zadziałało muszą do tego być Twoje dobre intencje. Intencje, które nawet jeśli nie są wypowiedziane są odbierane przez Twojego rozmówcę.

Przed spotkaniem możesz sobie je zapisywać:

– jakie mam intencje na to spotkanie/na tę rozmowę,

– co chcę wnieść i co chcę wynieść z rozmowy.

Odważni mogą te intencje wypowiadać głosno do swojego rozmówcy.

Wtedy zarzuty o manipulację się rozpuszczą, a Twoje efekty i relacje ZNACZNIE się poprawią. Poprawi się tez Twoja samoocena.

– Bądź uważny i uczciwy ze sobą.

– Bądź swoim osobistym coachem, wspieraj siebie.

– Poszukuj nowych skutecznych sposobów dogadywania się z ludźmi. Odstaw na jakiś czas strachy na bok.

– Baw się tym co robisz. Nie traktuj siebie tak serio, wyluzuj trochę.

– Powoduj, aby ludzie wokół Ciebie czuli się dobrze, bez względu na to czy sprzedałeś czy nie.

– Dziękuj sobie za to, że cały czas się uczysz.

– Dziękuj klientom i innym za lekcje jakie dostajesz każdego dnia.

– Bądź dobry dla siebie, bo nikt Ci tego nie da.

– Sam sobie podnoś poprzeczkę i dawaj wsparcie.

Nie musisz już więcej manipulować. Bądź sobą to wystarczy do skuteczności.

Bądź.


Ciąg dalszy możesz śledzić  w newsach na:

Facebooku:

– Sprzedawanie z duszą

– Anioły sprzedaży