Radość sprzedawania

Jak przestać już sprzedawać, a zacząć w rozmowach wyzwalać chęć zakupu – wyzwolenie.

Większość osób zajmuje się sprzedażą z powodów chęci zarabiania dużych pieniędzy. Zawsze od Wszech czasów pośrednictwo było najbardziej opłacalne i dochodowe. Przy dzisiejszym postępie technologicznym wytworzenie produktu lub usługi jest znacznie prostsze niż kiedyś.

Jesteśmy dość mocno „stymulowani” wieloma różnymi, różnorodnymi i atrakcyjnie przedstawianymi propozycjami. Nasze potrzeby i chciejstwa często nie są nasze, są wykreowane przez bodźce, które do siebie dopuszczamy, które na nas oddziaływują nawet nieświadomie.

Wszystko jest najlepsze, najbardziej potrzebne, niezbędne, najkorzystniejsze, w najlepszej cenie, da radość z użytkowania lub posiadania, odmieni życie itp.

A w tym wszystkim CZŁOWIEK – oferujący i otrzymujący ofertę.

Często obaj pogubieni, a wewnątrz wiedzący na 100% czego oczekują.

Po pierwsze w dobie pędu technologicznego, choćby w obszarach komunikacji (telefony komórkowe, skype, Messenger, itp.), każdy potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem. Spotkania w których jedna i druga strona jest ważna i czuje się obecna, i potrzebna, i zauważana ze wszystkim co ma.

Oczywiście, każdy teoretycznie o tym wie, mówi. Są też tacy, którzy  warsztatów, szkoleń i eventów z KOMUNIKACJI przeszli wiele. Nawet posiadają certyfikaty i wieszają je na ścianie za swoimi plecami przy biurku, żeby wszyscy tam przychodzący wiedzieli z kim maja do czynienia.

Komunikacja miedzy ludzka. Warto zastanowić się co to jest i o co w niej tak naprawdę chodzi. Wydawać by się mogło, że to jedynie wypowiadanie słów i zdań, jednak gdy przyjrzyy się temu zagadnieniu bliżej możemy zauważyć coś zupełnie innego.

Często Twoja żona, klient lub członek Twojego zespołu rozumie co mówisz. Często wszystko idzie zgodnie z Twoim kierunkiem działań i planem. Jednak bardzo możliwe, że równie częsco „coś” się blokuje. Osoba do której mówisz, piszesz lub chcesz ja do czegoś swojego przekonać zachowuje się jakby odbierała w niezrozumiałym dla siebie języku.

Choć sytuacja wydaje się być beznadziejna. To kluczowy (lub kluczowe) moment i przestrzeń do rozwoju.

Po pierwsze zauważ to.

Wtedy jak zauważasz i bierzesz na siebie odpowiedzialność żeby zwiększyć swoja skuteczność przekonywania na siebie.

Choć łatwiej jest mówić, że to Twój rozmówca:

– jest dziwny,

– jest kosmitą,

– jest wymagający,

– jest cwany,

– jest nieuczciwy,

– chce Cię wykorzystać,

– rozgrywa Ciebie dla swoich korzyści,

– manipuluje,

– nie słucha,

– wymyśla,

– nie chce się dogadać.

Ciekawe czy masz/miałeś na to wpływ?

Zapewne powiesz: Ja nie mam z tym nic wspólnego. Taki jest Świat. Tacy są niektórzy klienci. Rynek jest zepsuty, bo decyduje tylko niska cena.

W ślad za tytułęm tego artykułu – Radość sprzedawania. Warto odpowiedzieć sobie na pytania:

– Jak w takich sytuacjach ją przywracać?

– Czy w ogóle się da?

– Czy to nie jest zbyt idealistyczne?

– Czy to w ogóle jest możliwe?

Sam od co najmniej 23 lat zajmuję się sprzedawaniem i pracą ze sprzedawcami i osobami zarządzającymi sprzedażą.

Wszyscy, z którymi zaczynałem pracować mówili mi, że chcieliby odczuwać radość ze sprzedawania. Każdy, dosłownie każdy nawet jeśli o tym nie mówił głośno tego PRAGNĄŁ.

Podam teraz kilka kierunków, które będę rozwijał w prowadzonych przeze mnie webinarach.

  1. Dobrze jeśli traktujesz to czym się zajmujesz z lekki przymróżeniem oka. Siebie też.

Jeśli prowadzisz zespół w międzynarodowej firmie z ogromnym kapitałem możesz pomyśleć, że to co napisałem jest niestosowne, a ja zwyczajnie nie znam realiów. Zaskoczę Cię – znam je doskonale i wiem z czym mierzysz sie wewnątrz siebie.

Wiem też jaką płacisz cenę za osiąganie swoich rezultatów biznesowych i życiowych.

Przez kila dni, w każdym tygodniu od wielu lat byłem i jestem obok jako trener, coach, mentor lub tylko superwizor.

 

Potrzebujesz zwiększyć swoje efekty

i

zmniejszyć cenę jaką za to płacisz.

 

Jak? Dokonując eksperymentów. Tak małych kroków i mikro zmian w przekonaniach i zachowaniach. Takich, które będą bezpieczne dla Ciebie i będą w tym samym czasie wyzwaniem (adrenialina, strach, opór, ego). Tylko tak jesteś w stanie pójść w stronę lekkości w kontaktach.

Dość często asystuję w takich sytuacjach. Z szacunkiem, ogromną uważnością i odpowiedzialnością.

Ogólnie my LUDZIE nie lubimy ZMIAN.

Tylko należy pamiętać – bez nich nie ma rozwoju.

  1. Potraktuj to co robisz, jak ciągle zmieniającą się rzeczywistość, którą to TY KREUJESZ.

Może to jest twój nieustający trening rozwoju osobistego i wzrastania?

W rozmowach z swoimi podwładnymi lub klientami przynosisz na spotkania swój światopogląd, swoje prawdy życiowe. Członek Twojego zespołu, Twój pracownik lub klient przynosi swoje.

Czasami podobne, a czasami skrajanie różne. A ty chcesz współpracy i podjęcia działań zgodnie z Twoja „mapą”.

  1. Żeby przejść do współdziałania i współpracy, potrzebujesz zainwestować.

Zainwestować „Coś” co dla Ciebie jest cenne i nie do odrobienia. Dlateg zastanawiaj się za każdym razem czy warto – zainwestować w tym miejscu i w tego człowieka, w tę relację.

Ta inwestycja to, TWÓJ CZAS, TWOJA UWAŻNOŚĆ I ENERGIA.

Dowiaduj się w rozmowie co dla Twojego rozmówcy jest priorytetowe, istotne, atrakcyjne, pociągające. Wtedy możesz, znając jego mapę myśli, bardziej rozumieć jego motywy i decydować czy jest to dobry kierunek.

Dzięki temu możesz podawać mu małe, strawialne kawałki Twoich propozycji. Małe kęsy – jeśli podasz zbyt dużo informacji, argumentów, szczegółów może się on lekko przydławić. I mimo, że będzie powtarzał, że wszystko jest dla niego zrozumiałe, w środku będzie miał podjętą decyzję – z nim, czyli z Tobą tego nie zrobię. Mimo, że się starałeś, chciałeś profesjonalnie, konkretnie, rzeczowo.

Jest takie pytanie – JAK ZJEŚC SŁONIA? Odpowiedź jest banalna i prosta. Po kawałku, po kęsie. Najpierw jeden, potem następny i następny. Jak zbyt szybko chcesz go połknąć to czeka Cię czkawka, ból brzucha, niestrawność lub inne komplikacje, skończywszy na niechęci do jedzenia w ogóle.

Wielu klientów odczuwa niechęć do sprzedawców. Jeśli chcesz pójść w kierunku radości ze sprzedawania, potrzebujesz więcej czasu poświęcać na Człowieka i relację z nim. TYLKO tyle, albo AŻ tyle.

Reszta będzie wzrastać w tempie tak dużym jakim się nie spodziewałeś.

Z czasem kontakt sprzedażowy lub kontakt z Twoimi pracownikami stawać się będzie coraz przyjemniejszy. Łatwiejsze stanie się osiąganie i zwiększanie zysków.

Dzięki temu zmieni się na lepsze jakość Twoich relacji poza biznesem. Zyskasz więcej czasu i przestrzeni na hobby, bliskich, siebie.

 

Tradycyjne szkolenia i warsztaty nadal będę prowadził z przyjemności i satysfakcją, ponieważ uwielbiam towarzyszyć firmom i ludziom w przemianach i transformacjach ku lepszej jakości i większemu przepływowi wszelakich dóbr.


Ciąg dalszy możesz śledzić  w newsach na:

Facebooku:

– Sprzedawanie z duszą

– Anioły sprzedaży